Dziś swoje 80. urodziny obchodziłby Jerzy Stępniak, który przejął dyrekcję Teatru Dramatycznego w Płocku w sezonie 1982/1983. Do Płocka przybył z Wałbrzycha, od 1 marca 1982 r. do 31 lipca 1982 r. w teatrze płockim za dyrekcji Andrzeja Marii Marczewskiego był specjalistą od ruchu scenicznego. W wywiadzie udzielonym dziennikarzowi wyznał:
Marzy mi się teatr nowoczesny, bliski duchowi wielkiej reformy lat dwudziestych – tymczasem u nas – z wyjątkiem może kilku teatrów, mamy wciąż jeszcze teatr sprzed tej reformy, teatr niemal XIX-wieczny, naturalistyczny. Bliski jest mi teatr romantyzmu, misteriów, ponadczasowości. Chciałbym, aby był to teatr wyrażający najgłębsze, tajemne prawdy, ale nie teatr pogrążony w realizmie i aktualności. Bo teatr to nie jest miejsce, gdzie można rozwiązywać wszystkie, nawet te drobne konflikty społeczne. Teatr to swoistego rodzaju świątynia i chciałbym – przynajmniej na ile będę mógł – przywrócić mu tę wielką rolę.
Program swój zamierzał zrealizować przy współpracy z Andrzejem Marią Marczewskim, który w tym czasie objął funkcję kierownika artystycznego płockiego teatru.
Rok 1982 otworzyły w Płocku „Przygody lisa Witalisa” Jana Brzechwy 12 stycznia oraz 4 lutego „Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej z gościnną rolą główną Hanki Bielickiej. Potem kolejno wystawiono 4 stycznia 1983 r. „Psie serce” wg Bułhakowa, które mimo pozytywnych recenzji w „Przyjaźni” i „Sztandarze Młodych” nie zyskało powodzenia wśród publiczności i było grane zbyt krótko. „Psie serce” zdjęto z afisza jeszcze z innej przyczyny. Stało się tak na skutek interwencji ambasady radzieckiej. Dyrektor próbował wystawić także adaptację wydanej w 1986 r. w Emigracyjnym Instytucie Literackim w Paryżu powieści Jerzego Andrzejewskiego „Apelacja” jednak bez rezultatu.
W sezonie 1983/1984, w 10-lecie śmierci Władysława Broniewskiego, pokazano 10 lutego 1983 r. widowisko „Spowiedź” w inscenizacji Mirosławy Banaszyńskiej na podstawie wierszy i listów adresowanych do poety. Wystawiono też „Wiśniowy sad” Czechowa 10 września 1983 r..
Były również sukcesy indywidualne. Na Festiwalu Dni Satyry w Jugosławii, w czerwcu 1983 r. Teresa Kwiatkowska otrzymała nagrodę Złoty Śmiech za rolę Myszki w komedii „W czepku urodzona” Zdzisława Skowrońskiego, w reżyserii Jerzego Stępniaka. Przedstawienie było jednocześnie benefisem popularnej aktorki Ewy Pachońskiej.
Największym osiągnięciem scenicznym w sezonie 1982/1983 była przygotowana przez tandem Andrzej Maria Marczewski i Jerzy Stępniak realizacja następnej sztuki Karola Wojtyły „Brat Naszego Boga”. Reżyserem był Andrzej Marczewski, ruch sceniczny przygotował Jerzy Stępniak, scenografię Jerzy Michalak, a muzykę Wojciech Trzciński. Premiera odbyła się 18 września 1982 r. (45 przedstawień, 13412 widzów).
Prasa rozpisywała się o wielkim wydarzeniu artystycznym w Płocku. Teatr płocki stał się miejscem, do którego zdążali krytycy, recenzenci, widzowie. W recenzjach podkreślano misteryjny, wizyjny charakter spektakli.
Przedstawienie obejrzała w Płocku grupa belgijskich aktorów goszczących w grodzie nad Wisłą. Teatr płocki na zaproszenie Królewskiego Teatru Ludowego w ramach rewizyty wyjechał na tournée do Belgii. Grał w Bree i Genk. Płocki spektakl spotkał się z gorącym przyjęciem belgijskiej publiczności, a także tamtejszej Polonii. W „Het Belang van Limburg” z lutego 1983 r. tak skomentowano przedstawienie:
Wystawienie dzieła papieża Jana Pawła II jest najwyższym osiągnięciem scenicznym. Gra świateł i dźwięku jest fascynująca i pozostawia ogromne wrażenie. Aktorzy są prawdziwymi zawodowcami. Ich gra jest oczarowująca, hipnotyzuje ona widzów całkowicie pochłoniętych akcją, zwłaszcza w niezapomnianej scenie końcowej.
Jerzy Stępniak poinformował 16 lutego 1983 r. Watykan o pierwszej prezentacji sztuki „Brat naszego Boga” poza granicami kraju. Z Sekretariatu Stanu Watykanu miesiąc później, 14 kwietnia 1983 r., przysłano list adresowany do Jerzego Stępniaka następującej treści:
Szanowny Panie,
Odpowiadając z podziękowaniem na list z dnia 16 lutego br. miło mi donieść, że Ojciec Święty poleca Pana, jak też wszystkich Aktorów Teatru Dramatycznego w Płocku, Bogu w modlitwie, upraszając potrzebne łaski w pracy zawodowej – szerzeniu chrześcijańskiej kultury polskiej i udziela apostolskiego Błogosławieństwa. Z wyrazami szacunku Mons. Giovanni B. Re Asesor.
W 1985 r. Teatr Dramatyczny w Płocku otrzymał nagrodę im. Brata Alberta za inscenizację dramatów Karola Wojtyły. Fundatorem nagrody było Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne i Centrala Ars Christiana działające od 1975 r. Stowarzyszenie przyznawało nagrody we wszystkich dziedzinach sztuki sakralnej, badań naukowych, a także za popularyzację tej twórczości. Wręczenie nagrody odbyło się 9 września 1985 r. w Domu Polonii w Krakowie. W uroczystości uczestniczył prezes Zarządu Stowarzyszenia, poseł na Sejm, członek Rady Państwa PRL Kazimierz Morawski, a także działacze CHSS, pracownicy Ars Christiana, członkowie Komitetu Nagrody, laureaci poprzednich i tegorocznych nagród. Obecny był także dyrektor departamentu Urzędu do Spraw Wyznań dr Henryk Leszczyna.
Teatr płocki swoją nagrodę przekazał chorym dzieciom z Domu Opieki Społecznej w Goślicach koło Płocka.
Nagrodę w Krakowie otrzymał także związany z Płockiem prof. Tadeusz Paciorkiewicz za muzykę sakralną. Był m.in. członkiem honorowym Płockiego Towarzystwa Muzycznego.
Wystawienie sztuk Karola Wojtyły było dużym sukcesem nie tylko pod względem artystycznym, ale także i politycznym. W sierpniu 1983 r. odbywał się w Montrealu pod patronatem UNESCO kongres filozofów estetyków i ludzi sztuki. Na kongres zakwalifikowały się referaty Józefa Szajny, Andrzeja Marii Marczewskiego i Bohdana Urbankowskiego. Paszport na wyjazd otrzymał tylko Szajna.
Za przykładem teatru płockiego poszły inne, bardziej renomowane teatry w Polsce. „Brata naszego Boga” wystawiły teatry w Poznaniu, Szczecinie i Krakowie.
Kolejne sukcesy Teatru Romantycznego w Płocku to premiera w dniu 26 listopada 1983 r. „Oni” Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Marczewskiego i Stępniaka (21 spektakli, 5949 widzów).
Teatr płocki sięgał również po dramaty, z których można było wydobyć akcenty polityczne. Do takich należały „Dwa teatry” Jerzego Szaniawskiego w reżyserii Jerzego Stępniaka z 1 grudnia 1984 r. (13 spektakli, 4265 widzów). Spektakl uzyskał romantyczną interpretację. Powstanie warszawskie przedstawione zostało jako krucjata dziecięca. Z włazu, z kanału wybiegali mali chłopcy w harcerskich mundurach. Walkę dzieci w powstaniu warszawskim reżyser pokazał za pomocą pantomimicznych scen. Walka i śmierć dzieci ukazana została poprzez wprowadzenie scen pantomimicznych.
Politykę aluzji teatr prowadził również poprzez sztuki wystawiane na Małej Scenie, jak „Państwowy złodziej” Fadila Hadžića - 28 marca 1982 r. oraz komedię satyryczną „Ciemny grylaż” Jerzego Dobrowolskiego (także w reżyserii) i Stanisława Tyma – 6 listopada 1982 r.
Na Małej Scenie w ramach Sceny Myśli Politycznej pokazana została 24 lutego 1984 r. adaptacja książki Kazimierza Moczarskiego dokonana przez Bohdana Urbankowskiego „Rozmowy z katem” w reżyserii Kazimierza Tałaja. Spektakl był grany w Płocku 31 razy i obejrzało go do 30 listopada 1984 r. 2220 widzów.
Niewątpliwym sukcesem było wystawienie sztuki Bohdana Urbankowskiego „Chłopiec, który odchodzi” w reżyserii Andrzeja Marczewskiego i Jerzego Stępniaka, przygotowanej z okazji obchodów 40-lecia PRL. Jej prapremiera 20 października 1984 r. uznana została za jedną z ciekawszych propozycji płockiego teatru (44 spektakle, 13486 widzów). Sztuka Urbankowskiego to rzecz z pogranicza snu, baśni, jednak osadzona w realiach obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen, który dla bohaterów staje się sprawdzianem człowieczeństwa.
W Płocku został zrealizowany postulat sceny impresyjnej. Duży udział miał w tym Jerzy Stępniak. Z jego inicjatywy sprowadzony został Polski Teatr Tańca Conrada Drzewieckiego, Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze. Zaproszono także zespoły zagraniczne jak Chiński Zespół Artystyczny z Szanghaju i Szkodlik z Uzbekistanu. Dzięki współpracy z Płockim Towarzystwem Muzycznym sprowadzona została do Płocka Filharmonia Narodowa pod dyrekcją Stanisława Kordy oraz balet „Pan Twardowski” z Bydgoszczy.
W 1985 r. Teatr Dramatyczny im Jerzego Szaniawskiego w Płocku obchodził jubileusz X-lecia istnienia. Powołano Komitet Honorowy Obchodów i opracowano Program. Na premierę w dniu 1 lutego przygotowano dramat romantyczny „Nie-Boska Komedia” Zygmunta Krasińskiego w reżyserii Romana Kordzińskiego, a także zaplanowano pokazanie pięciu innych dramatów: „Rozmowy z katem” K. Moczarskiego w reżyserii K. Tałaja, „Dwa Teatry” J. Szaniawskiego w reżyserii J. Stępniaka, „Królową śniegu” J.Ch. Andersena, „Chłopiec który odchodzi” B. Urbankowskiego w reżyserii J. Stępniaka i B. Urbankowskiego, „Sakramencka ulewa” oraz „Rocznica Mercedesa J. Krzysztonia w reżyserii K. Tałaja i „Oni” S.I. Witkiewicza w reżyserii A.M. Marczewskiego.
Przedstawienie „Nie-Boskiej Komedii” na scenie płockiej odbyło się 1 lutego 1985 r. Nie wszystkim inscenizacja przypadła do gustu. W ogólnym odbiorze spektakl stanowił kontrowersyjną interpretację romantycznego dramatu, zmuszającą widza do przemyśleń, wywołującą „twórczą niezgodę”. Choć niektórzy nazywali ją „ambitną klęską”, to jednak spektakl wart był obejrzenia. W prasie podkreślano piękne sceny zbiorowe, zwłaszcza sceny z Okopów św. Trójcy i sceny z domu wariatów. Sztuka miała w Płocku 17 spektakli i obejrzało ją 4533 widzów.
Na zakończenie sezonu 28 lutego 1985 r. Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego pokazał płockiej publiczności baśń sceniczną Jerzego Żuławskiego „Eros i Psyche” w reżyserii Romana Kordzińskiego. Utwór składa się z siedmiu części, których akcja rozgrywa się na przestrzeni kilkunastu wieków. Jest to metafizyczna wizja świata jako odkupieńcza wędrówka duszy (Psyche) dążąca do zjednoczenia ze stwórcą Miłością (Eros). Osoba kreująca rolę Psyche wciela się w ciągu jednego wieczoru w siedem rożnych postaci. Z tą trudną rolą świetnie poradziła sobie płocka aktorka. Reżyser osiągnął klimat baśniowości i idealizmu przy pomocy świetnej scenografii Slavicy Lalicki.
Inscenizacją tą teatr płocki w duecie Marczewski i Stępniak zamknął konsekwentnie swoją linię programową i nastrojowo pożegnał się z publicznością.
Trochę światła na zakończenie dyrekcji Jerzego Stępniaka 1985 r.) daje opinia płockiego dziennikarza Zbigniewa Buraczyńskiego. Hucznie obchodzony jubileusz teatru nie zapowiadał zmian, które wkrótce nastąpiły.
Trudno sobie wyobrazić, jakie to było zaskoczenie, gdy po miesiącu wezwano do urzędu dyrektora Jerzego Stępniaka. Gabinetowa rozmowa przebiegała w atmosferze ...szczególnej. Zarzuty? Postawiono. Od 1 września 1985 roku miał opuścić Płock. A bardziej wtajemniczeni twierdzą, że najprawdopodobniej potrzebna mu była szkoła. Natomiast mniej kurtuazji wykazano przy zwalnianiu kierownika artystycznego, byłego dyrektora tego teatru, któremu Płock zawdzięczał wiele sukcesów. Ot, po prostu – Andrzejowi Marczewskiemu wymówienie przesłano pocztą...Obawiając się chyba spojrzenia w oczy. Odszedł także kompozytor Tadeusz Woźniak, który nie tak dawno śpiewał, że „pójdzie gdzieś na zawsze…” I chyba miał przeczucie..
Jerzy Stępniak zmarł 4 lutego 2021 roku.
