18 maja, przed południem, dzieci i dorośli ruszyli na spacer w poszukiwaniu śladów teatru w Płocku. Szlak wytyczały im teatralne marzenia.

To nie będzie zwykły spacer. Zaczynamy od rozgrzewki. Przygotowujemy ciało do ruchu. Poruszamy rękoma, nogami, rozgrzewamy oczy i uszy, będziemy przecież patrzeć i słuchać.

Ruszamy w poszukiwanie teatralnych marzeń.

Pierwszą marzycielką, którą poznajemy jest Mira Zimińska-Sygietyńska. Pomnik kobiety trzymającej bukiet kwiatów przypomina nam o małej Mani, urodzonej w Płocku w 1901 roku, która marzyła, żeby występować na scenie. Podglądała artystów na próbach i przedstawieniach i chłonęła. Miała ułatwione zadanie - jej rodzice pracowali w Teatrze Miejskim znajdującym się na skarpie nieopodal ulicy Teatralnej i Piekarskiej.

O czym my marzymy? Kim chcemy zostać w przyszłości? Kim chcieliśmy zostać w dzieciństwie? Nad tymi pytaniami możemy się zastanowić w drodze do Teatru Miejskiego.

Teatru Miejskiego już jednak nie ma. Na jego miejscu dziś stoi hotel Starzyński, a o wyglądzie budynku przypomina pomnik ustawiony przy ulicy Teatralnej. Został zburzony w czasie wojny w 1940 roku. Do jego otwarcia w 1812 roku doprowadził inny marzyciel – Rajmund Rembieliński, prefekt departamentu płockiego, który był wielkim miłośnikiem sztuki.
Jakie dźwięki można było usłyszeć w starym teatrze? Skrzypiąca podłogę, może gwar gości w kawiarni Semandenich? Pewnie dało się usłyszeć brawa. Czy ludzie ludzie w XIX wieku klaskali inaczej niż dzisiaj? Ktoś mówi, że bardziej elegancko, dystyngowanie. Próbujemy tak klaskać. Od razu się prostujemy.

Z dźwiękami starego teatru na ustach idziemy na plac Narutowicza. Kamienica pod numerem 5 odegrała ważną rolę w historii płockiego teatru. W dwudziestoleciu międzywojennym mieściła się w niej elegancka kawiarnia, pełna marmurów i palm, na jej szybach wisiały afisze Teatru Miejskiego, a kasa sprzedawała bilety na przedstawienia. W 1968 roku wnuczka Jana Skowrońskiego, właściciela kawiarni, Wanda Chrostowska stworzyła z kilkoma innymi osobami Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru. To dzięki ich wielkim marzeniom o teatrze w 1975 roku w Płocku znów powstała profesjonalna scena.

Po co nam w ogóle teatr? Czy jest potrzebny? Za czym tęsknili miłośnicy teatru, kiedy tęsknili za teatrem? Mamy dużo do przemyślenia.

Zanim patronem Teatru Dramatycznego w Płocku został Jerzy Szaniawski, wśród potencjalnych patronów pojawił się Władysław Broniewski. Plac przed pomnikiem poety wydaje nam się dobrym miejscem, żeby zwizualizować swoje teatralne marzenia. Zastanawiamy się, co byśmy chcieli oglądać na scenie. Bierzemy kredy i puszczamy wodze fantazji.

Gdzie można robić teatr? Wszędzie? Tomasz Andrzej Chełchowski, który kierował trupą teatralną przybyłą do Płocka w 1835 roku, wymarzył sobie teatr na wodzie. Zbliżamy się do ulicy Themersonów, w tej okolicy znajdował się ogród Słupeckich, w którym powstała scena na wodzie. W przerwie spektakli widzowie przechadzali się po eleganckich ogrodach, które na co dzień były zamknięte.

A o jakim teatrze my marzymy? Okazuje się, że pomysł z teatrem na wodzie bardzo nam się podoba. Pojawia się też myśl o teatrze na drzewach. Kto wie, może kiedyś?

Ktoś chce spektakli z ładnym tłem, ktoś inny historii na morzu, jeszcze inni chcą tańszych biletów. Ktoś chce historii o flamingach, ktoś o miłości, wszyscy chcą miejsca, w którym dobrze się czują. Nasze postulaty niesiemy jak sztandar na Nowy Rynek 11. Przyklejamy je na budynku Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego. Ten teatr to efekt działań kolejnego marzyciela. W 1974 roku do Płocka przyjechał Jan Skotnicki, który chciał stworzyć teatr inny niż dotąd – teatr będący domem kultury. Do realizacji swojego pomysły ściągnął specjalistów teatralnych z całej Polski. Pierwszym spektaklem, jaki zobaczyli płoccy widzowie był Romeo i Julia Szekspira. Od tego czasu zagrano tu już 350 premier.

Tu się żegnamy. Życzymy sobie realizacji wszystkich spisanych postulatów. W drodze do domu mamy głowy pełne marzeń. Nie tylko tych teatralnych.

p.s. Jeśli chcecie wybrać się na teatralny spacer indywidualnie, pod kasą teatru znajdziecie bezpłatne spacerowniki, które Wam w tym pomogą. Możecie tez skorzystać ze strony internetowej Spacerownika Teatralnego i zwiedzać teatralny Płock i inne miasta.

Link do Spacerownika Teatralnego w Płocku

Spacer odbył się w ramach projektu Spacerownik Teatralny realizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Spacer przygotowały i poprowadziły Joanna Krukowska-Gulik z Instytutu i Monika Mioduszewska-Olszewska z płockiego teatru.

Monika Mioduszewska-Olszewska